Cześć, dziś chciałam Wam pokazać moje zdobycze z Rossmanna z okazji promocji 2+2 :) Do drogerii wybrałam się z samego rana żeby nie było tłumów :) w sumie nie miałam żadnych konkretnych produktów w planach, poszłam na żywioł. W sumie Kascysko z bloga alchemicznokosmetycznie zainspirowała mnie trochę i nakierowała wskazując swój typ, pisała o Isanie jajecznej i wspomniała też o fajnej serii nawilżającej z Neutrogeny. Stwierdziłam, że Isana jest zbyt tania, dlatego nie zdecydowałam się na te kosmetyki, a co jak szaleć to szaleć! :) W końcu niedługo Dzień Matki, więc sobie pozwoliłam. Wybrałam krem do twarzy "Janda siła dronów kosmetycznych" jeszcze nigdy nie miałam kremu od Jandy, więc go wzięłam, pomimo, że jest dopiero po 40-stym roku życia. Ja uważam, że lepiej zapobiegać powstawaniu zmarszczek niż je "leczyć", bo na istniejące zmarszczki już raczej mało co pomoże, oprócz botoksu oczywiście :) dlatego wzięłam ten krem jako mój pierwszy przeciwzmarszczkowy, pewnie nie będę go używać codziennie, ale kilka razy w tygodniu na pewno, no chyba, że się nie sprawdzi. Kolejna rzecz to krem Pulanna - Gold Cream BIO GOLD - kolejny krem, który obiecuje opóźniać procesy starzenia. Zawiera składniki aktywne takie jak: 24K złoto, żeń-szeń, zielona herbata, aloes i kwas hialuronowy. Wybrałam go oczywiście ze względu na ciekawy skład, ale najbardziej przykuwa oko jego wygląd... te pięke złote drobinki!! Zakochałam się od pierwszego wejrzenia :) Dwa kolejne produkty są z firmy Neutrogena seria Hydro Boost. Wybrałam capsule-in-serum z kwasem hialuronowym i witaniną E, serum przepięknie wygląda z tymi kuleczkami w środku, do tego ten piękny błękit!! :) Potrzebowałam również kremu pod oczy i jako uzupełnienie serii zdecydowałam się na produkt Neutrogeny Awakening gel-cream z kwasem hialuronowym. Za zakupy zapłaciłam 90 zł, akurat wyszło tak, że musiałam zapłacić za kosmetyki Neutrogeny (serum - 50 zł, krem pod oczy 40 zł), krem Jandy był przeceniony - w cenie na dowidzenia ok. 36 zł i Pulanna również w cenie na dowidzenia 40 zł. Poniżej fotki wszystkich produktów. A Wy co kupiłyście? :)
My little revolution!!...
środa, 22 maja 2019
niedziela, 14 kwietnia 2019
Bielenda Cloud Mask
Hej! Wczoraj kupiłam sobie w Hebe 2 nowe maseczki do twarzy z firmy, którą baaaardzoo lubię - Bielenda :) Nie mogłam się oprzeć żeby od razu jednej z nich nie przetestować :) Wybrałam Mango - Balango, bo taki właśnie miałam nastrój, bardzo pozytywny :) Maska jest w formie żelu, który dość szybko zamienia się w piankę, według nazwy jest to maseczka bąbelkująca. Trzeba ją szybko rozprowadzać na twarzy, bo tak jak już wspomniałam szybko zamienia się w piankę. Dzięki tej maseczce doświadczyłam różnych ciekawych doznań, z którymi nie miałam wcześniej styczności. Mieliście kiedyś uczucie, że twarz wam się pieni?? :D Nie? To dzięki tej maseczce możecie tego doświadczyć! Dziwne... ale ciekawe uczucie! Później piana zamienia się w lekką chmurkę i ma się wrażenie, że zaraz spłynie z twarzy, ale nic takiego się nie dzieje, chmurka piany delikatnie znika, wchłania się. Następnie zostaje delikatnie lepka warstwa, którą należy zmyć. Zapach... zapach jest obłędny! Świeży, cytrusowy, być może to MANGO? :) Nie wiem, nie jestem aż takim znawcą zapachów :) Skóra po użyciu maski jest piękna, bardzo gładka i jakby ożywiona nabiera kolorów, jakby dostała zastrzyk energii, bo to właśnie jest maska energetyzująca! :) Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona NOWOŚCIĄ od Bielendy! Mam jeszcze bananową - BANANA CABANA i nie zawaham się jej użyć!!! :) Jestem bardzo ciekawa efektów! Polecam! :)
niedziela, 3 marca 2019
Nowy rok 2019 - nowości kosmetyczne :)
Cześć nowy rok hula już na dobre :) jakoś tak ten czas szybko leci!! Chciałabym wam przedstawić nowości w mojej kosmetyczce :) kilka produktów dostałam od siostry z Anglii, resztę kupiłam sobie sama. Jeśli macie możliwość lub mieszkacie w Anglii to polecam wam zaglądać do Primarka i zainteresować się dostępnymi tam produktami kosmetycznymi, bo są naprawdę fajne, a kosztują grosze :)
Kosmetyki z Anglii: Holler and Glow - maska na tkaninie regenerująca, nie testowałam jeszcze, cena: 3£
PS Rozświetlacz w płynie - bardzo fajny, super blask!! Jestem oczarowana! :)
PS Rozświetlacz w kamieniu holograficzny - bardzo ładnie się prezentuje, choć nie wiem czy to do końca mój odcień, błyszczy na niebiesko/fioletowo, a ja mam ciepły typ urody. Cena: 3£
Kosmetyki kupione przeze mnie w Polsce:
1. Karnosil hydro-żel naprawczy z jonami srebra i karnozyną - kupiony w aptece za ok. 22 zł, kupiłam go ponieważ wysypało mnie na plecach, a, że mam skłonność do rozdrapywania ran, potrzebowałam czegoś co pomoże mi szybko zagoić te rany. Ten krem świetnie się sprawdził, szczególnie, że na wizytę u dermatologa czeka się u mnie ponad miesiąc :/ Stosuję go od miesiąca i wszystko ładnie mi się zagoiło! :)
2. Dezodorant Le Petit Marseillais - kupiony ostatnio na promocji w Rossmannie za 9,99 zł. Urzekł mnie piękny, słodki zapach!! <3
3. Maseczki Dermika - Rossmann 14,99 zł, interesowały mnie już wcześniej ze względu na ciekawą formę "na 7 dni tygodnia" - super pomysł!! :) Mam nadzieję, że żadna z nich mnie nie uczuli :) - zaczynam stosować od poniedziałku :)
4. Bielenda - Super Power Mezo Serum z 10% kwasem migdałowym - kupione na promocji w Hebe za ok. 17 zł, jest to mój pierwszy kosmetyk z kwasem, stosuję od kilku dni. Mam nadzieję, że fajnie wygładzi mi twarz i być może pomoże pozbyć się zaskórników :)
5. Lovely - Curling Pump Up Mascara - odkrycie tego roku!! To moje drugie opakowanie tego tuszu, jest rewelacyjny, mogę go spokojnie porównać do Loreal Million Lashes So Cuture - jednego z moich ulubionych tuszy!! Obecnie na promocji w Rossmannie za 8,50 zł!! Tak dokładnie za 8,50 zł a nie 30-40 zł tak jak Loreal :) Wrzucę wam fotkę jak prezentuje się na rzęsach! :)
6. Bourjois - Souffle de Velvet 03. ViPeach - mój ulubiony kolor z tej serii pomadek - jest to matowa pomadka, ale nie tak kryjąca jak podstawowa wersja czyli Rouge de Velvet, nie mniej jednak pięknie prezentuje się na ustach i ich nie wysusza, dorwana na promocji "ostatnie sztuki" za 7 zł!!! :D, kupiłam jeszcze jedną chyba w kolorze 05, nie ma jej na zdjęciu, bo gdzieś mi zginęła :P
7. Krem nawilżający do twarzy Pure Heals 80 Propolis Cream - kupiony w Hebe na promocji z 80 zł na 40 zł - pachnie ziołowo i trochę się lepi, nie jest tłusty, ale fajnie nawilża, najważniejsze, że mnie nie uczula, jest bardzo wydajny. Plus za zabezpieczenie wieczka (umieszczona jest na nim plastikowa nakładka).
8. Sattva Cynamon i Szafran - wcierka do włosów by Agnieszka Niedziałek zakupiona w sklepie Agnieszki: www.napieknewlosy.pl 36 zł z dostawą :) czekałam na nią chyba z tydzień, ale w końcu mam i będę testować, bo bardzo ciekawi mnie ten produkt, słyszałam bardzo dużo pozytywnych opinii na temat tej serii wcierek!! :)
Tusz Lovely Curling Pump Up Mascara
PS Rozświetlacz w płynie - bardzo fajny, super blask!! Jestem oczarowana! :)
PS Rozświetlacz w kamieniu holograficzny - bardzo ładnie się prezentuje, choć nie wiem czy to do końca mój odcień, błyszczy na niebiesko/fioletowo, a ja mam ciepły typ urody. Cena: 3£
Kosmetyki kupione przeze mnie w Polsce:
1. Karnosil hydro-żel naprawczy z jonami srebra i karnozyną - kupiony w aptece za ok. 22 zł, kupiłam go ponieważ wysypało mnie na plecach, a, że mam skłonność do rozdrapywania ran, potrzebowałam czegoś co pomoże mi szybko zagoić te rany. Ten krem świetnie się sprawdził, szczególnie, że na wizytę u dermatologa czeka się u mnie ponad miesiąc :/ Stosuję go od miesiąca i wszystko ładnie mi się zagoiło! :)
2. Dezodorant Le Petit Marseillais - kupiony ostatnio na promocji w Rossmannie za 9,99 zł. Urzekł mnie piękny, słodki zapach!! <3
3. Maseczki Dermika - Rossmann 14,99 zł, interesowały mnie już wcześniej ze względu na ciekawą formę "na 7 dni tygodnia" - super pomysł!! :) Mam nadzieję, że żadna z nich mnie nie uczuli :) - zaczynam stosować od poniedziałku :)
4. Bielenda - Super Power Mezo Serum z 10% kwasem migdałowym - kupione na promocji w Hebe za ok. 17 zł, jest to mój pierwszy kosmetyk z kwasem, stosuję od kilku dni. Mam nadzieję, że fajnie wygładzi mi twarz i być może pomoże pozbyć się zaskórników :)
5. Lovely - Curling Pump Up Mascara - odkrycie tego roku!! To moje drugie opakowanie tego tuszu, jest rewelacyjny, mogę go spokojnie porównać do Loreal Million Lashes So Cuture - jednego z moich ulubionych tuszy!! Obecnie na promocji w Rossmannie za 8,50 zł!! Tak dokładnie za 8,50 zł a nie 30-40 zł tak jak Loreal :) Wrzucę wam fotkę jak prezentuje się na rzęsach! :)
6. Bourjois - Souffle de Velvet 03. ViPeach - mój ulubiony kolor z tej serii pomadek - jest to matowa pomadka, ale nie tak kryjąca jak podstawowa wersja czyli Rouge de Velvet, nie mniej jednak pięknie prezentuje się na ustach i ich nie wysusza, dorwana na promocji "ostatnie sztuki" za 7 zł!!! :D, kupiłam jeszcze jedną chyba w kolorze 05, nie ma jej na zdjęciu, bo gdzieś mi zginęła :P
7. Krem nawilżający do twarzy Pure Heals 80 Propolis Cream - kupiony w Hebe na promocji z 80 zł na 40 zł - pachnie ziołowo i trochę się lepi, nie jest tłusty, ale fajnie nawilża, najważniejsze, że mnie nie uczula, jest bardzo wydajny. Plus za zabezpieczenie wieczka (umieszczona jest na nim plastikowa nakładka).
8. Sattva Cynamon i Szafran - wcierka do włosów by Agnieszka Niedziałek zakupiona w sklepie Agnieszki: www.napieknewlosy.pl 36 zł z dostawą :) czekałam na nią chyba z tydzień, ale w końcu mam i będę testować, bo bardzo ciekawi mnie ten produkt, słyszałam bardzo dużo pozytywnych opinii na temat tej serii wcierek!! :)
Tusz Lovely Curling Pump Up Mascara
niedziela, 13 stycznia 2019
Dermedic Capilarte - zestaw przeciw wypadaniu włosów.
Dzisiaj trochę o moich włosach. Od około 3 miesięcy zmagam się z nadmiernym wypadaniem włosów, prawdopodobnie jest to spowodowane wahaniem hormonów, ponieważ przez ok. 2,5 miesiąca nie brałam tabletek antykoncepcyjnych. Dosłownie co mycie wypadało mi tyle włosów, że zatykały odpływ. Bez względu na przyczynę postanowiłam działać. Wewnętrznie brałam żelki na zdrowe włosy (które raczej nie pomogły) zewnętrznie zaczęłam od zmiany szamponu, wybrałam Cece Med przeciw wypadaniu włosów, który mi się kiedyś sprawdził, tym razem jednak nie dał rady - stosowałam go chyba przez miesiąc. Następnie kupiłam wcierkę z Vianka, kolejny miesiąc bez rezultatów. Następnie zdecydowałam się na zestaw wymieniony w tytule: najpierw kupiłam wcierkę Dermedic Capilarte - Serum kuracja stymulująca wzrost włosów, dwa tygodnie później szampon Dermedic Capilarte Stymulujący wzrost włosów. Wcierka jest bez alkoholu co ważne, bo moja skóra głowy nie toleruje tych z alkoholem, łatwo o podrażnienie i pieczenie skóry głowy. Po przygodzie z wcierką Vianka, doceniłam normalny aplikator! Jest wygodny, tylko trzeba uważać, żeby nie wylać za dużo. Skóra głowy nie piecze, żadnych podrażnień. Nie zauważyłam wpływu na szybszy przyrost, może minimalnie 0,5 cm więcej, ale nie sprawdzałam jakoś szczególowo. Natomiast wyczułam mnóstwo baby hair na całej głowie, nawet fryzjerka potwierdziła, gdy byłam podciąć włosy. Szampon jest świetny! Bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy, nie podrażnia, nie wysusza, nie plącze włosów! Po prostu HIT! Mogę nim myć włosy codziennie i pomimo, że zawiera alkohol w składzie, nie wysusza włosów na długości. Przyznam szczerze, że się tego obawiałam. A teraz, gdy już prawie kończę butelkę szamponu, nie wyobrażam sobie mycia włosów czymś innym! Po innych szamponach moje włosy są splątane lub wysuszone a po tym są idealne! Gładkie i lekkie, milutkie w dotyku! :) Dodatkowo ze względu na problemy z hormonami (plamienia po nowych tabletkach antykoncepcyjnych) ginekolog przepisała mi tabletki Ovarin - suplement diety (skład na fotce poniżej, z portalu doz.pl)
Być może ten suplement diety również miał wpływ na zahamowanie wypadania włosów, ponieważ od jakichś 3 tygodni zauważyłam poprawę w tym temacie, a od ok. 3 tygodni zażywam ten suplement, znacznie mniej włosów na szczotce i w odpływie. Najwięcej wypadało mi podczas mycia. Teraz jest to dosłownie kilka - kilkanaście włosów! Wkleję wam jeszcze skład szamponu i wcierki.
Szampon Dermedic Capilarte Stymulujący wzrost włosów.
Dermedic - Serum Kuracja Stymulująca Wzrost Włosów Serum, czy też wcierka jak kto woli jest przyjemna w stosowaniu, stosuję ją od 21.11.2018 r. czyli ok. 2 miesiące, zużyłam 2/3 opakowania, przez ostatnie 2 tygodnie jakoś mi było nie povdrodze z wcieraniem także taka mini przerwa się trafiła, oczywiście też nie byłam jakaś super skrupulatna w jej stosowaniu, zdarzało się, że nie wcierałam jej codziennie a co drugi dzień lub kilka dni poślizgu. Oczywiście będę nadal kontynuować wcieranie i zamierzam kupić kolejne opakowanie szamponu! :) Trzymam za Was kciuki w walce z wypadaniem włosów, a najważniejsze to znaleźć przyczynę i się nie stresować! Też myślałam, że wyłysieję, bo byłam przerażona ilością włosów, która mi wypadała, ale nic takiego się nie stało! Fryzjerka również zasugerowała mi pewną przyczynę wypadania - co kilka lat włosy się "wymieniają" i w tym czasie może ich dużo wypadać, a mi faktycznie rzadko włosy wypadają. Rok temu też miałam taką sytuację na jesień bardzo zaczęły wypadać, musiałam skrócić z długości za biust, do ramion! Też była masakra, ale wtefy trwało to chyba z 1,5 miesiąca i się uspokoiło, stosowałam właśnie ten szampon Cece Med i ampułki Seboradin. Mam nadzieję, że teraz będą rosnąć jak szalone! :) chcę mieć na lato bujną fryzurę, a przynajmniej taką jak miałam zanim zaczęły wypadać... Dzięki za uwagę, jeśli ktoś dotrwał do końca! :)
Być może ten suplement diety również miał wpływ na zahamowanie wypadania włosów, ponieważ od jakichś 3 tygodni zauważyłam poprawę w tym temacie, a od ok. 3 tygodni zażywam ten suplement, znacznie mniej włosów na szczotce i w odpływie. Najwięcej wypadało mi podczas mycia. Teraz jest to dosłownie kilka - kilkanaście włosów! Wkleję wam jeszcze skład szamponu i wcierki.
Szampon Dermedic Capilarte Stymulujący wzrost włosów.
Dermedic - Serum Kuracja Stymulująca Wzrost Włosów Serum, czy też wcierka jak kto woli jest przyjemna w stosowaniu, stosuję ją od 21.11.2018 r. czyli ok. 2 miesiące, zużyłam 2/3 opakowania, przez ostatnie 2 tygodnie jakoś mi było nie povdrodze z wcieraniem także taka mini przerwa się trafiła, oczywiście też nie byłam jakaś super skrupulatna w jej stosowaniu, zdarzało się, że nie wcierałam jej codziennie a co drugi dzień lub kilka dni poślizgu. Oczywiście będę nadal kontynuować wcieranie i zamierzam kupić kolejne opakowanie szamponu! :) Trzymam za Was kciuki w walce z wypadaniem włosów, a najważniejsze to znaleźć przyczynę i się nie stresować! Też myślałam, że wyłysieję, bo byłam przerażona ilością włosów, która mi wypadała, ale nic takiego się nie stało! Fryzjerka również zasugerowała mi pewną przyczynę wypadania - co kilka lat włosy się "wymieniają" i w tym czasie może ich dużo wypadać, a mi faktycznie rzadko włosy wypadają. Rok temu też miałam taką sytuację na jesień bardzo zaczęły wypadać, musiałam skrócić z długości za biust, do ramion! Też była masakra, ale wtefy trwało to chyba z 1,5 miesiąca i się uspokoiło, stosowałam właśnie ten szampon Cece Med i ampułki Seboradin. Mam nadzieję, że teraz będą rosnąć jak szalone! :) chcę mieć na lato bujną fryzurę, a przynajmniej taką jak miałam zanim zaczęły wypadać... Dzięki za uwagę, jeśli ktoś dotrwał do końca! :)
środa, 9 stycznia 2019
Clinique - Moisture Surge Intense
Dziś chciałabym się z Wami podzielić moją opinią na temat kremu Clinique Moisture Surge Intense. Dlaczego go wybrałam? Bo jest już słynny w blogosferze, poleca go co druga blogerka. Chciałam sprawdzić czy faktycznie jest taki świetny. Wybrałam wersję Intense, bo moja skóra potrzebuje solidnego nawilżenia. Przede wszystkim krem jest lekki, przyjemnie nawilża, zostawia skórę mięciutką i delikatną. Nadaje się pod podkład, nie zapycha skóry. Zapach jest delikatny, jakby z nutą alkoholu, ale nie wiem czemu mi się tak kojarzy :) na opakowaniu pisze, że jest bezzapachowy. Testowany alergologicznie, więc nie powinien uczulać. Moja skóra jest skłonna do reakcji alergicznych, ale ten krem jest w porządku. Wszystkie zaczerwienienia znikają niemal natychmiast po nałożeniu kremu. Kiedyś wpadłam na pomysł, żeby wymieszać zbyt ciężki dla mnie podkład (Catrice HD Liquid) z tym kremem i o dziwo pomysł sprawdził się świetnie. Oba produkty dobrze się wymieszały, a podkład nie sprawiał wrażenia maski, zyskał na lekkości z minimalnym ubytkiem dla krycia. Jedynym minusem tego kremu jest jego cena, choć jest wydajny - używałam go ok. 3 miesięcy. Bardzo przyjemnie się go używało, ale dla mojej skóry to chyba za mało, nie nawilża jakoś spektakularnie. Na zimę jest zdecydowanie za lekki. Obecnie używam Miya MyWonderbalm Coco Nuts i sprawdza się bardzo dobrze :) napiszę o nim niebawem. Kiedyś zamówiłam próbkę tego kremu, tylko, że wersji pod oczy na allegro, niestety dostałam po nim mega uczulenia, które schodziło tydzień!! Dlatego zdecydowanie odradzam takie eksperymenty. Może próbka była przeterminowana? Niestety, ale kupując na allegro, nie mamy pewności czy krem jest "świeży" i oryginalny. Dlatego swoje pełnowymiarowe opakowanie kremu zakupiłam w Douglasie.
sobota, 15 grudnia 2018
_Element - Żel peelingujący z węglem aktywnym
Właśnie dotarło do mnie zamówienie ze strony Elfa-pharm.pl, skorzystałam z darmowej dostawy! :) inaczej nie opłacałoby się kupować tych kosmetyków przez internet. Niedawno skończył mi się ten żel peelingujący i postanowiłam kupić następny! :)
Uważam, że jest to świetny żel peelingujący. Producent pisze, że "Rzeżucha jest wyjątkowa, ponieważ chroni skórę przed wnikaniem nowych zanieczyszczeń, ale także oczyszcza ją z tego, co zdążyła już wchłonąć. Poprawia jej kondycję i sprawia, że wygląda promienniej oraz wolniej się starzeje. A ja mogę się podpisać pod tymi obietnicami. Peeling posiada delikatne czarne drobinki (zapewne węgla), które rozpuszczają się pod wpływem wody, oczywiście nie od razu. Najpierw pozwalają wykonać przyjemny masaż, który oczyszcza naszą skórę z zanieczyszczeń. Jest na tyle delikatny, (ale skuteczny!), że nie podrażnia mojej suchej skóry, skóry z rogowaceniem okołomieszkowym. Nie powoduje nasilenia się występowania rogogowacenia, wręcz przeciwnie pomaga ukoić i oczyścić skórę.
Dodatkowo kupiłam szampon z chmielem, niby do włosów kręconych, ale kto wie, może u mnie się sprawdzi :) musiałam coś dorzucić, bo peeling kosztował 19,90 zł a darmowa dostawa od 20 zł :D, szampon mini kosztował 1,50 zł!! Do mojego zamówienia otrzymałam próbki, które mają przepiękne błyszczące saszetki :) ktoś by pomyślał, ale głupota cieszyć się opakowaniem próbki hehe... ale ja doceniam każdy szczegół, a jeśli coś dostaje się w prezencie to już w ogóle można się tylko cieszyć :). Bardzo chciałam przetestować szampon z węglem aktywnym i mam! Mam próbkę! No po prostu cudownie! :) Dostałam również próbkę żelu myjącego do ciała z filtratem ze śluzu ślimaka. Będzie testowane! :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu! :)
Dodatkowo kupiłam szampon z chmielem, niby do włosów kręconych, ale kto wie, może u mnie się sprawdzi :) musiałam coś dorzucić, bo peeling kosztował 19,90 zł a darmowa dostawa od 20 zł :D, szampon mini kosztował 1,50 zł!! Do mojego zamówienia otrzymałam próbki, które mają przepiękne błyszczące saszetki :) ktoś by pomyślał, ale głupota cieszyć się opakowaniem próbki hehe... ale ja doceniam każdy szczegół, a jeśli coś dostaje się w prezencie to już w ogóle można się tylko cieszyć :). Bardzo chciałam przetestować szampon z węglem aktywnym i mam! Mam próbkę! No po prostu cudownie! :) Dostałam również próbkę żelu myjącego do ciała z filtratem ze śluzu ślimaka. Będzie testowane! :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu! :)
piątek, 7 grudnia 2018
Mikołaj o mnie pamiętał!! :) a raczej Wizaz.pl
Dziś dostałam tajemniczą przesyłkę, której w ogóle się nie spodziewałam! :) Nawet nie wiecie jak się cieszę!! Cudnie jest dostać taki prezent <3 Kilka dni temu zgłosiłam się do #KlubuRecenzentki na stronie Wizaż.pl, uwielbiam kosmetyki Bourjois, zawsze chciałam kupić któryś z ich pudrów do twarzy, ale bałam się, że nie trafię z kolorem, dlatego postanowiłam wziąć udział w akcji. Pomyślałam, a co mi tam, może akurat! I co? I jest! Jest! Super!!! Nie mogłam się doczekać i oczywiście otworzyłam już pudełeczko z pudrem, jest fajne solidnie wykonane i zawiera lusterko! Produkt pięknie pachnie i kolor wydaje się być idealny! Jutro zobaczę jak sprawuje się na twarzy :)
Dziękuję Święty Mikołaju! Yyy... tzn. Wizaz.pl :)
Dziękuję Święty Mikołaju! Yyy... tzn. Wizaz.pl :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






















