Chciałam wam przedstawić świetne serum do włosów jeśli możecie sobie pozwolić na trochę większy wydatek :) W sumie to serum zakupiła moja siostra dla swojej córki, która ma grube, kręcone włosy. Siostra była bardzo zadowolona z tego produktu, choć włosy jej córki są bardzo wymagające, z resztą jak to włosy kręcone - puszą się i potrzebują ciągłego nawilżenia i odpowiedniego zabezpieczenia. Dostało mi się "w spadku" jakieś 20 ml tego serum i postanowiłam je po krótce zrecenzować. Po pierwsze nałożone w odpowiedniej ilości nie obciąża nawet cienkich włosów (a takie posiadam), owszem były momenty, że to serum było dla moich włosów za ciężkie, ale były również takie gdzie mogłam nakładać nawet dość sporą ilość bez przykrych efektów tzn. Obciążenia. Konsystencja jest oleista, dość tłusta z domieszką silikonów - typowa dla serum :) Zapach przyjemny, ale nie potrafię opisywać zapachów :) każdy ma inne odczucia, jak dla mnie jest przyjemny, intensywny, wyrazisty lekko duszący, ale nie drażniący, powiedziałabym, że - ekskluzywny taki "fryzjerski". Utrzymuje się na włosach kilka godzin, chociaż bardziej czuję zapach maski nałożonej po myciu (dziś akurat Ziaja tsubaki). Dla wrażliwców może być zbyt mocny. Przejdźmy może do działania: włosy po nim są lekkie, miękkie, miłe w dotyku, błyszczące i jedwabiste. Tak jak już wspomniałam nie obciąża włosów, nawet dokładany w ciągu dnia (zdarzyło mi się kilka razy, bo moje włosy bardzo się plączą).
Chociaż istnieje również lżejsza wersja olejku z firmy Macadamia o nazwie Healing oil treatment, którą polecam ultra cienkim i wrażliwym włosom. Nie będę się zbytnio zagłębiać w skład, ale przede wszystkim znajdują się tam dwa oleje, olej Makadamia i olej Arganowy a dalej to już chyba silikony. Moje włosy bardzo lubią w/w oleje także produkt trafiony :) Mam włosy cienkie, średnioporowate. Niżej wkleję skład dla zainteresowanych.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz