Dziś pokażę wam co kupiłam na promocji w Rossmannie (póki co :D). Do owej drogerii wybrałam się wczoraj, nie miałam zbyt dużego budżetu, ale i tak zakładałam, że wydam ok. 50 zł na najpotrzebniejsze i niezbędne kosmetyki. Szczerze już mi się trochę przejadła ta promocja, bo chyba miałam do niej złe podejście... zawsze wpadałam tam z myślą żeby kupić jak najwięcej, bo to w końcu PROMOCJA (co najmniej jakby rozdawali coś za darmo!!) i wychodziłam z workiem kompletnie nie przemyślanych rzeczy - bo przecież się przyda :) Tym razem zarówno ze względu na niski budżet jak i większą rozwagę postanowiłam skupić się na rzeczach ważnych.
Kupiłam:
- Puder do twarzy i ciała Wibo Marshmallow (po uprzednim zapoznaniu się z opiniami na internecie) ponoć ten puder wypada całkiem nieźle w blogosferze :), pierwsze wrażenie: pudełko/opakowanie to jakiś dramat, tandeta straszna - z wierzchu tektura a w środku chamski plastik, trochę lipa jak na produkt za regularną cenę 31,99 zł, w promocji 16 zł to dobra cena dla tego produktu. Zobaczymy jak z działaniem :)
- Unicorn Tears Wibo Tego produktu jestem baaardzo ciekawa, nigdy nie przywiązywałam zbytniej uwagi do bazy pod podkład, stricte bazę kupiłam jedną z Revlonu Photoready Perfecting Primer i kompletnie mi się nie sprawdziła, bo wysusza skórę, a ja mam skórę suchą, także nie był to dobry wybór. Przeważnie moją bazą jest krem nawilżający. Ta baza z Wibo ma być nawilżająca :) dodatkowo zawiera ekstrakty z owoców acai, goji oraz żurawiny znane z właściwości antyoksydacyjnych. Nigdzie nie znalazłam składu INCI produktu, być może to tajemnica marki :)
- Tusz do rzęs L'oreal Unlimited Nowość od L'oreal, tuszów nigdy mało :) mam obecnie chyba ze 4 otwarte, ale czemu nie mieć piątego? :D Cena regularna tego tuszu powala, bo jest to dokładnie 69,90 zł, ale w promocji 35 zł... Zobaczymy mam nadzieję, że się sprawdzi!! :)
I na tym powinnam zakończyć moją listę, bo po te produkty faktycznie przyszłam, ale do koszyka wpadły jeszcze dwie głupoty :) czyli:
- Pomadka Matt&Lasting z Lovely kolor nr 6, tak mi się jesiennie ta brudna czerwień skojarzyła, za 5 zł? No proszę was :) mam z Lovely pomadkę matową z konturówką i jest świetna, więc postanowiłam spróbować czegoś jeszcze z tej firmy, padło na Matt&Lasting, bo bardzo spodobał mi się kolor. Jestem fanką matowych pomadek z Bourjois, ale obecnie szukam czegoś co jest dobre i tanie, taką wdrożyłam politykę :)
- Korektor Liquid Camuflage z Lovely wzięłam numerek 03, bo 1 i 2 wpadały mi za bardzo w róż... przed chwilą otworzyłam i ten niestety też jest dość jasny i również wpada w róż :/ ... no nie wiem kurczę, jedyny plus póki co: ładnie pachnie :)
Idę zaraz testować zakupione produkty, oprócz tuszu, choć jego jestem najbardziej ciekawa :), ale tak jak już wspomniałam mam ze 4 otwarte i pasowałoby je choć trochę zużyć :) poniżej fotka zakupionych produktów.
Wydałam 71,68 zł, ale kupiłam jeszcze płatki (waciki) do demakijażu i dorwałam kulki Be Raw Ewy Chodakowskiej za 2,50 zł (dobre były nawet xD wersja orientalna) wg paragonu rabatu na kosmetyki było: 81,65 zł SUUUUPEEERRRR!!! :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz